Niewypłacalność

Zgodnie z ustawową definicją, dłużnika uważa się za niewypłacalnego, jeżeli nie wykonuje swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych, natomiast, jeżeli dłużnik jest osobą prawną lub inną jednostką organizacyjną (np. spółka jawna, komandytowa), uważa się go za niewypłacalnego również wtedy, kiedy jego zobowiązania przekroczą wartość jego majątku i to nawet wtedy, gdy na bieżąco te zobowiązania wykonuje (art. 11 Prawa upadłościowego i naprawczego).

Ustawowa definicja jest punktem wyjścia do dalszych rozważań praktycznych. Przede wszystkim określenia wymaga, w jakiej sytuacji prawnej znalazł się dłużnik. Naszym celem jest opisanie w sposób jasny i przystępny wszelkich konsekwencji powstania stanu niewypłacalności przedsiębiorstwa, spełniającego ustawowe kryteria. Te są natomiast ściśle określone w istniejących przepisach prawnych.

Jak wynika z przytoczonej wyżej definicji istnieją zasadniczo dwie podstawy do uznania dłużnika za niewypłacalnego. Pierwsza to niewypłacalność w jej tradycyjnym ujęciu, polegająca na niemożności zapłaty swoich wymagalnych długów. Aby uznać, że ona wystąpiła, przedsiębiorstwo do jej wystąpienia w sposób trwały musi zaprzestać opłacania swoich wymagalnych wierzytelności. Druga z podstaw jest łatwiejsza do ustalenia – ma ona miejsce wtedy, kiedy wartość zadłużenia przekracza wartość majątku przedsiębiorstwa. Każda z tych przesłanek odrębnie stanowi o możliwości uznania przedsiębiorstwa za niewypłacalne i grozi ogłoszeniem upadłości, która to jest stanem niewypłacalności stwierdzonym przez właściwy sąd upadłościowy. Istnieje kilka podstawowych środków ostrożnościowych, które nie pozwalają na dopuszczenie do stanu niewypłacalności.

Na początek należy zastanowić się, jaka będzie najwłaściwsza forma prowadzenia działalności dla naszych celów. Prowadzenie przedsiębiorstwa w formie działalności gospodarczej jest dość proste, jednak trzeba sobie zdawać sprawę z ewentualnych zagrożeń, za jakie wtedy odpowiadamy. Rosną one wraz ze wzrostem liczby pracowników i wartościami obrotów. Z kolei prowadzenie działalności w formie spółki osobowej, czy kapitałowej (spółka z o.o., akcyjna), wymaga niewątpliwie większej samodyscypliny, odpowiedniej skali działalności, jak i odpowiednich obrotów. Są to jednak formy zdecydowanie bardziej bezpieczne przy podejmowaniu działań w obrocie gospodarczym.

Najważniejszym jest ciągła kontrola przepływów finansowych w prowadzonej działalności. Przede wszystkim nie można dopuścić do sytuacji, kiedy płynność finansowa zostanie zachwiana. W tym celu należy na bieżąco kontrolować wpływy z prowadzonej działalności i w wypadku opóźnień reagować szybko u własnych dłużników w celu dokonania skutecznej windykacji należności. Statystyki i doświadczenia windykacyjne naszej Kancelarii pokazują, że na wczesnym etapie powstania opóźnień w płatnościach ściągnięcie od własnego dłużnika pełnej kwoty jest bardzo prawdopodobne. Opóźnienia w płatnościach sięgające już powyżej 30 dni są trudne do wyegzekwowania, natomiast zaległości płatnicze powyżej 90 dni od terminu płatności są zazwyczaj bardzo trudne w skutecznym ich egzekwowaniu i wymagają w większości zastosowania ponadstandardowych środków prawnych. W celu uniknięcia problemów z tym związanych można przykładowo stworzyć stały fundusz, mający na celu zabezpieczenie naszej płynności finansowej. Rozwiązanie takie powinno być w szczególności wdrożone, kiedy podejrzewamy, że nasz partner lub partnerzy handlowi mogą mieć problemy z terminowością lub szerzej – wypłacalnością.

Kolejnym niezbędnym działaniem jest niedopuszczenie do tego, żeby zadłużenie z prowadzonej działalności przerosło majątek, który jest z nią związany. W dobie ciągłego poszukiwania kredytowania dla podejmowanych działań, zachowanie tego warunku wydaje się szczególnie trudne, co nie znaczy, że niemożliwe do osiągnięcia. Trzeba sobie zdać sprawę, ze jedynie umiejętne utrzymywanie poziomu zadłużenia w odniesieniu do wartości posiadanego majątku gwarantuje nam uniknięcie powstania stanu niewypłacalności.

Wśród środków pozwalających na uniknięcie stanu niewypłacalności umieścić należy również niewątpliwie należy kwestie ostrożnościowe-ostrożności. Trzeba zawsze trzy razy zastanowić się przy udzielaniu wszelkich poręczeń, czy wydawaniu kontrahentom towarów z odroczonym terminem płatności. W szczególności niebezpieczne są poręczenia udzielane, czy to osobiście, czy przez prowadzoną przez nas spółkę. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że poręczenie jest w swoich skutkach identyczne z solidarnym zaciągnięciem długu. Osoba, wobec której zostało udzielone poręczenie wcale nie musi egzekwować swojej należności w pierwszej kolejności z dłużnika głównego – może to robić równocześnie z majątku dłużnika i poręczającego, jak też tylko i wyłącznie z majątku poręczającego – wierzyciel nie ma tutaj żadnych ograniczeń. Dlatego udzielanie poręczeń, bez jakiejkolwiek korzyści gospodarczej płynącej z jego udzielenia jest bardzo niebezpieczne dla osoby, która składa takie poręczenie. Podobnie sprawa ma się z wydawaniem kontrahentom towarów, czy świadczeniem usług „z odroczonym terminem płatności”, na tzw. „ kredyt kupiecki”. Musimy mieć świadomość, że w takim przypadku bierzemy na siebie nie tylko ryzyko wypłacalności naszego kontrahenta, a de facto, ryzyko wypłacalności osób z nim współpracujących. Należy jasno zdać sobie sprawę z tego, że nasz kontrahent zapłaci nam dopiero wtedy, gdy inni zapłacą jemu. Musimy zdać sobie jasno sprawę z tego, iż sytuacja taka, aczkolwiek niejednokrotnie konieczna, obarczona jest bardzo dużym ryzykiem.

Witkowski, Cabała & Partners sp. k. | ul. Garbary 71/105, 61-785 Poznań | tel.: +48 61 855 06 91, fax: +48 61 851 13 00 | office@witkowski-partnerzy.pl
© Copyright 2012
Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych
Witkowski, Cabała & Partners sp. k.
projekt i wykonanie: DyalCom.pl